Kryzys w kwiaciarniach przez epidemię koronawirusa

Branża florystyczna mocno podupadła w związku z kryzysem gospodarczym, wywołanym przez światową pandemię koronawirusa.

Problemy rozpoczęły się w lutym i w marcu, kiedy to w wielu krajach na świecie pojawiła się nowa choroba COVID-19, wywołana koronawirusem. Bardzo szybko zmalało zainteresowanie konsumentów w większości branż, a do tego wiele działalności gospodarczych musiało przerwać funkcjonowanie po narzuconych decyzjach rządowych.

Kwiaciarnie w kryzysie

Wszystko to sprawiło, że florystyka również zatrzęsła się w posadach. Wiele kwiaciarni zrezygnowało z prowadzenia biznesu, a kolejne firmy związane z kwiatami być może dotknie podobna decyzja w niedalekiej przyszłości, ponieważ nadal nie wiadomo, jak bardzo kryzys gospodarczy wpłynie na na życie w kolejnych miesiącach.

Statystycznie, straty wynikają wyłączenia, bądź ograniczenia różnych sektorów, w których kwiaty są jednym z kluczowych elementów. Najszybciej sprzedaż spadła w kwiaciarniach. Lockdown i społeczna izolacja w niektórych sytuacja wręcz do zera obniżyła liczbę klientów, a fakt ten spotęgowały jeszcze święta i popularne uroczystości, takie jak np. Wielkanoc. Zdecydowanie wolniejsze zbywanie towaru w kwiaciarniach, spowodowało w kolejnym elemencie gospodarczego łańcucha, czyli w hurtowniach florystycznych, a następnie wśród firm zajmujących się hodowlą kwiatów, czy produkcją dodatków. Pewne odbicie w tych segmentach nastąpiła jeszcze wiosną, po kilku tygodniach, jednak z pewnością nie w pełni, żeby móc załatwić finansową dziurę.

Kwiaciarnie zanotowały również maksymalne ograniczenie sprzedaży kwiatów oraz dodatków, z uwagi na brak wesel i mniejszą liczbę pogrzebów. Śmiertelność w wielu regionach Polski wręcz zmalała, bowiem nie odbywały się planowe operacje w szpitalach, a na drogach był znacznie mniejszy ruch, co obniżyło wskaźniki śmiertelnych wypadków.

Lato z weselami

Czerwiec jest właściwie pierwszym miesiącem, aby w większym stopniu spróbować wrócić do normalności w gospodarce. Od 6 czerwca powracają też wesela, w których będzie mogło uczestniczyć oficjalnie do 150 osób. Wzrośnie zatem zapotrzebowanie na kwiaty i dodatki florystyczne.

Komentarze (0)

Brak komentarzy w tym momencie.

Nowy komentarz